- „oklepanie”- rozgrzanie całego ciała zdecydowanymi ruchami,
- „drapanie” językiem podniebienia a następnie „drapanie” pod językiem,
- kilkukrotne „prychanie” jak koniki,
- śpiew na głosce „z” od najniższego dźwięku do możliwie najwyższego glissando, następnie na odwrót: od najwyższego do najniższego,
- śpiew trójdźwięku durowego, pięknym dźwiękiem, legato w górę i w dół na sylabach „la le li lo lu”,
- nowe ćwiczenie dykcyjne – koniecznie wypowiadajcie wyraźnie, a nawet przesadnie – „h”: „Zawierucha dmucha koło ucha”.
Powtarzamy i utrwalamy piosenkę z ubiegłego tygodnia „Tam w ogródeczku”. Doprowadźcie do perfekcji linię melodyczną swojego głosu! Podczas śpiewu zwracajcie uwagę na prawidłową wymowę tekstu i bliskość dźwięku – „czujcie” dźwięk „przed przednimi zębami”. Pilnujcie, aby wszystkie samogłoski były „okrągłe” a spółgłoski „zrozumiałe”.
Najpierw powtórzcie partię swojego głosu i utrwalcie ją. Teraz czas na korektę własnej emisji, dykcji i frazowania… Jesteś pewien, ze już poprawiłeś wszystko? Jeśli tak, to wykonaj swój głos wspólnie z „chórem” śpiewającym na końcu filmiku.
Link do filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=8ujbCGVdTPg&list=PLnGO5TT_aWRPxXARx8ut8kBxZP0se-Zl0&index=5&t=0s&app=desktop
Liczę na Was! 😊
